i po bierzmowaniu. szybko ten rok minął. bd mi brakować tych spotkań. krzyków księdza "gdzie jest Nowak?!" albo "dupa przy dupie!". bierzmowanie poszło szybko i bez większych pomyłek z naszej strony. najlepsze było jak jakiś ksiądz (prawa ręka biskupa) podszedł do jednego chłopaka i się go spytał o imię. ten odpowiedział mu, że Piotrek. ksiądz poprosił go na środek kościoła, a ten wystraszony wstając powiedział wyraźnie i nie zbyt cicho tylko dwa słowa: "ja pierdolę". gdy się o tym piszę nie jest to takie śmieszne, ale wtedy było naprawdę komiczne. dzień dziecka spędziłam na leniuchowaniu. nie było mnie przez dłuższy czas bo miałam cały czas zapierdziel w szkole i do tego częste próby do bierzmowania. raz ksiądz trzymał nas do 22. dodaję jakieś zdjęcia sprzed tygodnia.
 |
| Miłosz♥ |
chyba wybiorę się z Natalią na sesję.
CYA.
zazdroszczę, bo na moim bierzmowaniu nie obyło się bez grubszych pomyłek i wpadek ;P
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam ;)